PSZpoznan.com.pl
historia 1958-2015

W Poznaniu 
żużel ma długą historię. W stolicy Wielkopolski istniały takie kluby jak Unia, 
Kolejarz, Włókniarz, Lechia, Gwardia, Polonez czy PSŻ. W stolicy Wielkopolski odbył się także finał mistrzostw świata par.
 
Dla kibicówczarnego sportu w Poznaniu 2016 rok będzie wyjątkowy. Po raz pierwszy w historii do stolicy Wielkopolski zawita bowiem ekstraliga, nie bez powodu uważana na najmocniejszą ligę żużlową świata. Na razie za sprawą Betard Sparty Wrocław, która ze względu na remont własnego stadionu, w nadchodzącym sezonie będzie jeździć na Golęcinie. - Przychodzimy z produktem najwyższej jakości. Jesteśmy wicemistrzami Polski i mamy w składzie aktualnego mistrza świata, Tai Woffindena - zapewnia Andrzej Rusko, przewodniczący Rady Nadzorczej WTS. I rzeczywiście, dzięki Betard Sparcie fani speedwaya w Poznaniu na żywo zobaczą żużel, jakim do tej pory mogli się pasjonować tylko za pośrednictwem telewizji. - Finał mistrzostw Polski na Golęcinie, to byłoby spełnienie marzeń - przyznaje Arkadiusz Ładziński, prezes PSŻ Poznań. On oraz jego klub od dłuższego już czasu walczą o powrót ligowego speedwaya do stolicy Wielkopolski. Skorpiony jak na razie drużyny nie mają, ale już za rok ta sytuacja ma się zmienić. Na razie kierownictwo poznańskiego klubu ma zbierać doświadczenia u boku gości z Wrocławia. 
 
Pierwsza była Unia
Żużel w Poznaniu nigdy nie był sportem numer jeden, tak jak jest to choćby w Lesznie, Gnieźnie czy Ostrowie, gdzie często speedway porównuje się do religii. Jego początki w tym mieście sięgają jednak okresu międzywojennego, kiedy to z powodzeniem funkcjonowała Unia Poznań. W tamtym czasie były to jednak wyścigi motocyklowe niż klasyczny żużel. Warto jednak odnotować, że w mistrzostwach kraju z 1932 roku złoty medal w klasie 250 ccm zdobył Alfred Weyl, a Alfons Ziółkowski i Marian Malicki zajęli drugie i trzecie miejsce w klasie 350 ccm. Weyl swój wynik powtórzył zresztą także rok później. Prawdziwy żużel i prawdziwa liga wystartowała trzy lata po wojnie, w 1948 roku i nie mogło w niej zabraknąć Unii. Poznaniacy trafili wówczas do II ligi, w której zajęli ostatnie, dziewiąte miejsce. W następnym sezonie żużlowcy tego klubu nieco się poprawili plasując się na szóstej pozycji. Ostatnie miejsce zajęła natomiast Lechia Włókniarz Poznań. W tamtym okresie miały miejsce także rozgrywki regionalne, w których jeździły inne poznańskie ekipy, takie jak Gwardia, Kolejarz czy HCP. Na przełomie lat 40 i 50-tych ligę zreformowano i był to początek końca żużla w Poznaniu. W 1954 roku, po trzech latach skromnego egzystowania ligi zrzeszeniowej i preferowania głównie oszczędności, władze polskiego speedwaya zdecydowały się na radykalny krok. Postanowiły stworzyć ligę, taką jak w innych dziedzinach sportu - czytamy w książce "Liga polska" pod redakcją Krzysztofa Błażejewskiego. Ostatnim poznańskim klubem, który próbował swoich sił w zreformowanych rozgrywkach była Gwardia, która w 1956 roku zajęła szóstą lokatę w grupie północnej II ligi. Po tym sezonie stolica Wielkopolski na długie lata zniknęła z żużlowej mapy Polski.  W tamtym okresie żużlowcy ścigali się na różnych torach. Często były to bieżnie lekkoatletyczne lub trawa, tak jak to miało miejsce na stadionie na Ławicy. Stadiony były także na Dębcu i Golęcinie, gdzie do dzisiaj można usłyszeć ryk motocykli. Najlepszymi żużlowcami tamtego okresu byli pochodzący z Jeżyc Rajmund Świtała i jego brat Norbert. Obaj właśnie w Poznaniu stawiali pierwsze kroki w tym sporcie. Następnie reprezentowali barwy takich klubów jak Kolejarz Rawicz czy Polonia Bydgoszcz, z którymi sięgali po medale drużynowych mistrzostw Polski, w tym także złote.

W Polonezieprzy kawie...
Do reaktywacji czarnego sportu doszło dopiero w 1991 roku, kiedy to powołano do życia klub o nazwie Polonez. - Pomysł narodził się w ...hotelu Polonez, gdzie byłem na kawie m.in. z Włodzimierzem Millinderem. Rozmawialiśmy na wiele tematów, aż w końcu zeszło na też żużel. On wrócił wówczas z Danii, miał trochę pieniędzy i chciał zainwestować w klub żużlowy. A, że ja doskonale znałem środowisko związane z tym sportem, to rozpoczęliśmy współpracę - wspomina początku poznańskiego Poloneza Jerzy Kaczmarek, znakomity jeszcze do niedawna sędzia żużlowy. To w dużej mierze za jego sprawą doszło do rozmów z ówczesnymi działaczami Olimpii, którzy wówczas zarządzali stadionem na Golęcinie. - Załatwiłem też sprzęt oraz zawodników, także tych zagranicznych, bo to już były czasy, gdy obcokrajowcy chętnie podpisywali kontrakty z naszymi klubami - dodaje były arbiter, który zasłynął m.in. tym, że ściągnął do Motoru Lublin samego Hansa Nielsena. W Poznaniu aż takich gwiazd nie było, ale Kenneth Arnfred czy Brian Andersen, to były już znane nazwiska. W kadrze zespołu znalazł się także Jacob Olsen, syn słynnego Ole Olsena i obecny szef cyklu Grand Prix. Na swój pierwszy mecz Polonez pojechał 1 kwietnia do Grudziądza. Poznaniacy przegrali tam 38:50 do czego walnie przyczynił się młodziutki wówczas Piotr Baron. Ten sam, który obecnie jest menedżerem Betard Sparty, która swoje mecze rozgrywać będzie na Golęcinie. W projekt o nazwie Polonez zaangażowało się sporo osób, mecze gromadziły na trybunach sporo, bo ponad trzy tysiące widzów, ale szybko się okazało, że Włodzimierz Millinder nie ma pomysłu na klub. Ani na to jak zbilansować jego budżet. Ostatecznie Polonez po roku działalności przestał funkcjonować.
- Na początku był spory entuzjazm Potem to wszystko umarło śmiercią naturalną. Organizacyjnie było to źle poukładane i w konsekwencji pojawiły się długi. Nie tylko wobec zawodników. Pamiętam jak na mecz do Poznania przyjec  o z poznańskich hoteli, zakończyła rozgrywki II ligi na 11. miejscu, a po roku ślad po niej zaginął.
 
Czas Skorpionów i Skóry
1991 rok był jednak udany dla poznańskiego speedwaya. A to dlatego, że właśnie wtedy na Golęcinie odbył się finał mistrzostw świata par. Tak dużej i prestiżowej imprezy żużlowej w Poznaniu nigdy wcześniej, ani później nie było. Stolica Wielkopolski okazała się szczęśliwa dla Duńczyków, a konkretnie dla Hansa Nielsena i Jana O. Pedersena, którzy stanęli na najwyższym stopniu podium. Srebro zdobyli Szwedzi, Henrik Gustafsson, Per Jonsson i Jimmy Nilsen, a brąz - Norwegowie, Lars Gunnestad i Einar Kyllingstad. Polacy jeżdżący wówczas w składzie: Ryszard Dołomisiewicz, Wojciech Załuski i Piotr Świst, zajęli ostatnie, siódme miejsce. W Poznaniu w tym czasie rozgrywano także ciekawe turnieje towarzyskie, takie jak choćby o Puchar Międzynarodowych Targów Poznańskich. Na powrót ligowego kibice czekali jednak aż do 2006 roku, kiedy to w II lidze (de facto w III lidze) zadebiutował PSŻ Poznań, powołany do życia za sprawą nieodżałowanego Tomasz Wójtowicza. Skorpiony w pierwszym sezonie zajęły drugie miejsce w tabeli i po wygranych barażach z KSM Krosno awansowały na zaplecze ekstraligi. To był spory sukces beniaminka. Mecze na Golęcinie gromadziły też coraz więcej kibiców, a drużyna rosła w siłę. W trzecim roku startów zajęła nawet czwartą lokatę w I lidze. PSŻ miał też szczęście do indywidualnych osiągnięć swoich zawodników. To właśnie w barwach tego klubu odrodził się Adam Skórnicki, który w sezonie 2008 sensacyjnie został indywidualnym mistrzem Polski. Trzy lata później brąz w mistrzostwach Polski par wywalczyli także Norbert Kościuch i Robert Miśkowiak. To sukcesy, z których poznański żużel do dzisiaj może być dumny. Medal mistrzostw Polski par Skorpiony wywalczyły już jednak w trudnym dla klubu momencie. PSŻ, tak jak wcześniej Polonez, popadł w długi, do tego doszły też problemy ze stadionem i w 2012 roku w lidze już nie wystartował.

Teraz o wskrzeszenie żużla w Poznaniu walczy "odnowione" PSŻ z prezesem Arkadiuszem Ładzińskim na czele. W minionym roku na Golęcinie ponownie zawarczały motocykle, ale na razie tylko podczas turniejów towarzyskich. Na udział w rozgrywkach ligowych Skorpionów jeszcze nie stać. Może za rok... W tym sezonie kibicom czarnego sportu w naszym mieście pozostaje więc dopingować Betard Spartę lub inne zespoły, które zawitają do Poznania. Pierwszy mecz ekstraligowy na Golęcinie odbędzie się 17 kwietnia. Wtedy to stolicy Wielkopolski przyjedzie beniaminek z Rybnika.
 
Tomasz Sikorski



Sponsorzy klubu
Sponsor Tytularny
Sponsor Strategiczny
Sponsor Premium
Sponsor Główny
Sponsor Klubu
Partner PSŻ Poznań
Partner techniczny
Patronat medialny
© 2015 Naturalna Medycyna PSŻ Poznań
Organizacja zawodów żużlowych w sezonie 2017 jest współfinansowana przez miasto Poznań
Projekt i wykonanie: MRSDesign