PSZpoznan.com.pl

01.05.2017, źródło: pszpoznan.com.pl

Krótkie podsumowanie D.Pytla Daniel Pytel w sobotnich zawodach zdobył 5 punktów oraz 2 bonusy. Po dwóch dwójkach zanotował defekt oraz jedynkę. Oto co po meczu z TŻ Ostrovią Ostrów Wielkopolski miał do powodzenia kapitan Naturalnej Medycyny PSŻ Poznań.

Jak oceniasz swoją postawę w dzisiejszym meczu?
- Początek zawodów był bardzo dobry w moim wykonaniu. Wygraliśmy z Mateuszem dwa razy podwójnie. W trzecim starcie było troszeczkę gorzej, ale to z mojej winy, ponieważ przespałem pewien moment, w którym trzeba było wykonać pewną korektę ustawień. Następnie trener zdecydował, że za mnie pojedzie Marcel Kajzer, który akurat trafił z przełożeniami. Dla dobra drużyny nie miałem nic przeciwko i się zgodziłem. Później pojechałem w biegu nominowanym, zrobiłem wspomnianą wcześniej korektę, jednak nie była ona wystarczająca, ponieważ powinna być powielona. W tym biegu było troszeczkę lepiej, ale jeśli miałbym pojechać jeszcze raz ten czternasty wyścig to poszedłbym inaczej z ustawieniami i byłoby tak, jak to obmyśliłem. 

Co takiego się stało, że po szóstym biegu ostrowianie, aż tak wam uciekli?
- W drugiej połowie zawodów tor zrobił się typowo ostrowski. Tak naprawdę pomógł nam deszcz, który spadł krótko przed początkiem meczu. Ten tor się odmoczył i stał się takim neutralnym terenem. Zarówno ostrowianie jak i my musieliśmy od nowa się do niego dopasować. Mi oraz Mateuszowi Borowiczowi poszło to troszeczkę lepiej i udało się pierwsze biegi wygrać podwójnie. Z upływem czasu ten tor robił się coraz bardziej suchy i był coraz bardziej podobny do tego, który drużyna miejscowa ma na co dzień. Ostrowianie się spasowali i po prostu nam odjechali, a my nie nadążaliśmy za tymi zmianami.

Jak oceniasz postawę waszych rywali?
- Muszę przyznać, że Ostrów zawsze kompletuje bardzo dobrą drużynę, także porażka nie jest żadnym wstydem. Zwłaszcza na tym specyficznym torze, do którego naprawdę ciężko jest się dopasować. Trzeba mieć przede wszystkim odpowiedni silnik oraz odpowiednie ustawienia. Niestety nie jest to takie proste. Każdy widzi czterech zawodników, którzy startują spod taśmy. Ludzie odbierają to tak, że ten kto najlepiej wystartował to ten, który najszybciej puścił sprzęgło. Jednak tak nie jest, bowiem wygrywa ten, który ma najlepiej spasowany sprzęt. My tutaj nie biegamy, tylko jeździmy na motocyklach, które muszą być najszybsze i tylko wtedy można wygrywać. 

Następny mecz już w najbliższą środę. Jakie macie cele na to spotkanie?
- W środę z KSM Krosno chcemy wygrać. Jednak w naszej drużynie nie ma absolutnie żadnej presji. Na pewno chcielibyśmy dobrze się zaprezentować przed naszą publicznością. Chcielibyśmy, żeby ludzie, którzy przychodzą na mecz i biją brawo byli po prostu dumni ze swojej drużyny. Na pewno każdy dokona wszelkich starań, żeby ten wynik był dla nas korzystny, jednak nikogo nie lekceważymy. Nastawiamy się na bardzo ciężki mecz, bo taki na pewno będzie. Obecnie pozostaje tylko poczekać do meczu i odjechać go jak najlepiej.

Rozmawiał: Krzysztof Gurgurewicz



Sponsorzy klubu
Sponsor Tytularny
Sponsor Strategiczny
Sponsor Premium
Sponsor Główny
Sponsor Klubu
Partner PSŻ Poznań
Partner techniczny
Patronat medialny
© 2015 Naturalna Medycyna PSŻ Poznań
Organizacja zawodów żużlowych w sezonie 2017 jest współfinansowana przez miasto Poznań
Projekt i wykonanie: MRSDesign