PSZpoznan.com.pl

18.07.2017, źródło: pszpoznan.com.pl

W oczekiwaniu na żużlowe święto w Poznaniu Do największego turnieju żużlowego w Poznaniu zostało zaledwie kilka dni. Przygotowania nieustannie trwają, a władze klubu starają się jak tylko mogą, by organizacyjnie wszystko "dopiąć na ostatni guzik". Przed tak wielkim wydarzeniem nie można pominąć słów prezesa Naturalnej Medycyny PSŻ Poznań, Arkadiusza Ładzińskiego.

Jak klub czuje się organizacyjnie przed tym, jakże wymagającym widowiskiem?
Cóż, na brak zajęcia nie możemy narzekać, bowiem pracy przed nam zostało jeszcze bardzo dużo. Mistrzostwa Świata, które są imprezą "FIMowską" pod kątem organizacyjnym różnią się znacznie jeśli chodzi o porównanie ich do 2. Ligi Żużlowej, czy nawet PGE Ekstraligi. Oczekujemy jeszcze wizyty władz FIM, podczas której zostanie sprawdzone, czy wszystkie ustalenia i przepisy zostały spełnione. Myślę jednak, że tu z naszej strony nie będzie żadnego problemu.

Ilu kibiców spodziewa się klub?
Szczerze mówiąc to do końca tego nie wiemy. Mieliśmy telefony z Częstochowy, Leszna, Wrocławia, więc wydarzenie cieszy się zainteresowaniem przez spore grono kibiców. Myślę, że jeśli pogoda dopisze, to z frekwencją na trybunach na pewno nie będzie źle.

Czy ma Pan swoich faworytów? Komu najbardziej będzie Pan kibicował?
Oczywiście, że biało-czerwonym. W stawce mamy czterech stałych uczestników IMŚJ z Polski. Wśród nich jest trójka z podium z Rybnika z Młodzieżowych Indywidualnych Mistrzostw Polski, więc widać, że polscy zawodnicy są w formie. "W gazie" jest również Maksym Drabik, ponieważ widać to po jego jeździe. Wiadomo, że wynik rozstrzygnie się na torze, ale fajnie by było usłyszeć Mazurka Dąbrowskiego nie tylko przed zawodami, ale również po rozegraniu wszystkich wyścigów.

Który z zawodników zagranicznych najbardziej może zagrozić Polakom?
Myślę, że Max Fricke, który jest obrońcą tytułu Indywidualnych Mistrzostw Świata Juniorów. Jednak w stawce jest naprawdę dużo zawodników, którzy mogą w sposób znaczny namieszać w tabeli.

Czy zgodzi się Pan ze mną, że zwłaszcza pod kątem frekwencyjnym szkoda, że nie wystąpi Frederik Jakobsen?
Oczywiście, jest to wielka szkoda. Ja również żałuję, że naszego Frederika nie będzie, bowiem myślę, że to byłby kolejny "magnes" dla kibiców, którzy przyszliby na zawody w Poznaniu. Trudno, nie ma Frederika, ale są inni zawodnicy. Chciałbym, aby turniej wygrał Polak. Spodziewam się przede wszystkim ciekawej walki, bo myślę, że tor zostanie tak przygotowany, że naprawdę będzie się dużo na nim działo. Wszystko jest w rękach i motocyklach najlepszej szesnastki juniorów świata.

Na koniec proszę, aby powiedział Pan kilka słów, by tych kibiców, którzy nie są jeszcze niezdecydowani, zachęcić do przyjścia na Golęcin 23 lipca.
Jesteśmy kilka dni przed największym świętem żużlowym w Poznaniu. Takich zawodów w stolicy Wielkopolski naprawdę już bardzo długo nie było. A jeśli chodzi o turnieje juniorskie to z pewnością są to najlepsze zawody w tym roku w naszym kraju, ponieważ lepszej obsady już nie będzie. Na uwagę zasługuje fakt, że turniej w Poznaniu jest jedynym, jaki odbędzie się w Polsce w tegorocznym cyklu IMŚJ. Naprawdę gorąco zapraszam z biało-czerwonymi flagami i trąbkami wszystkich kibiców. Mam nadzieję, że nasi juniorzy pójdą śladami starszych kolegów, którzy zdobyli złoty medal Drużynowych Mistrzostw Świata. Dlatego ważne jest to byśmy ich wspólnie dopingowali i dodawali im wsparcia w tym, jakże ważnym dla nich dniu. Zapraszam wszystkich na Golęcin!


Rozmawiał: Krzysztof Gurgurewicz


Sponsorzy klubu
Sponsor Tytularny
Sponsor Strategiczny
Sponsor Premium
Sponsor Główny
Sponsor Klubu
Partner PSŻ Poznań
Partner techniczny
Patronat medialny
© 2015 Naturalna Medycyna PSŻ Poznań
Organizacja zawodów żużlowych w sezonie 2017 jest współfinansowana przez miasto Poznań
Projekt i wykonanie: MRSDesign