PSZpoznan.com.pl

28.07.2017, źródło: pszpoznan.com.pl

Interesuje nas dobra zabawa Z przedstawicielem grupy kibiców poznańskiego żużla - "Scorpio Maurus Ultras" rozmawiał Piotr Kaczorek

Z poznańskim klubem najbardziej kojarzoną grupą kibicowską jest niewątpliwie SSSŻ "Skorpiony". Wasza grupa jest raczej mniej znana. Jak wygląda Wasza historia? Kim jesteście?

Masz rację, Stowarzyszenie "Skorpiony" jest szerzej kojarzone. To oni zapoczątkowali ruch kibicowski na Golęcinie. My nie jesteśmy zarejestrowaną grupą. Jesteśmy znajomymi, którzy przychodzą na mecze, by wesprzeć dopingiem drużynę, przy czym sami się przy tym świetnie bawimy. Nazywamy siebie "Scorpio Maurus Ultras", co po łacinie oznacza skorpiona w odcieniu czarno - żółtym. Skrzyknęliśmy się w roku 2008 i do roku 2011 aktywnie działaliśmy na stadionie oraz poza nim. Na swoim koncie mamy kilkanaście opraw, które prezentowaliśmy na stadionie w Poznaniu oraz meczach wyjazdowych PSŻ. Uszyliśmy kilka flag, porobiliśmy gadżety, a na Golęcinie - szczególnie w ostatnim sezonie przed dłuższą nieobecnością na torach żużlowych - niósł się kulturalny i głośny doping. W czasie absencji PSŻ w lidze nasza działalność ograniczyła się do strony na Facebooku i na podtrzymywaniu kibicowskiego ducha sympatyków żużla w Poznaniu. Obecnie próbujemy reaktywować to, co udało nam się wypracować w sezonie 2011. Niestety, tamta grupa się rozpadła, ludzie pozakładali rodziny, powyjeżdżali i jak to wszystko teraz wygląda można zobaczyć na meczach. Raz jest nas trójka, a raz ponad 10 osób. Generalnie ciężko zbudować stałą liczbę, która regularnie będzie przychodziła na sektor "Pod Zegar". Ciągle nad tym pracujemy. 

Pomimo małej liczby osób, dostrzega Was chociażby spiker zawodów, który niejednokrotnie o Was wspomina. Jesteście zatem kojarzeni głównie z obecności na stadionie. Nasuwa się jednak pytanie - jak wygląda wasza działalność poza nim? Kibice często biorą udział w różnych akcjach charytatywnych. Jak to wygląda u Was? 
 
Niestety, nie mieliśmy czasu, aby się wykazać w tych kwestiach. Kiedy my - jako grupa - rozkręciliśmy się na dobre, klub przestał istnieć. To podcięło skrzydła wszystkim. Oczywiście na naszej stronie na Facebooku od czasu do czasu staramy się promować i wspierać fajne inicjatywy społeczne w Poznaniu takie jak, np. "Tata z Poznania", czy też nakłonić do wsparcia ludzi, którzy ratują i opiekują się chociażby kotami (akcja "Ratujemy Koty z Półwiejskiej"). Każde ważne i słuszne akcje, szczególnie te oddolne, są godne uwagi I wsparcia.

Jak wygląda organizacja fanklubu? Skąd bierzecie środki na działalność? Przygotowanie flag na pewno kosztuje... 

Przed sezonem 2017 zastanawialiśmy się czy to ma sens i czy jeszcze nam się chce. Przegadaliśmy sprawę w dwie osoby, bo tylko dwie zostały ze starej ekipy i doszliśmy do wniosku, że jednak na tyle lubimy to robić i chcemy wspierać PSŻ, że raz jeszcze spróbujemy to podnieść na nogi. A organizacja? To dość łatwe przy tak niewielkiej liczbie osób. W dobie internetu ustalić i załatwić można wszystko online. Działamy na luziku. Nie jesteśmy zobligowani żadnymi papierami pomiędzy sobą. Decydujemy czy coś robimy i wdrażamy to w życie. Środki na działalność, to zazwyczaj środki prywatne. Jedną oprawę zasponsorowała nam osoba z zewnątrz. To oczywiście sezon 2011. W sezonie obecnym postanowiliśmy, że zrobimy zbiórkę wśród wszystkich kibiców. Udało się zebrać na trzy oprawy. Dwie zaprezentowaliśmy na Golęcinie i jedną na meczu wyjazdowym ze Startem. Z efektu jesteśmy średnio zadowoleni, bo choć udało się zebrać pieniądze ? za co bardzo wszystkim dziękujemy ? to niestety tak małą liczbą osób nie jesteśmy w stanie wyeksponować wszystkiego, tak jakbyśmy chcieli.  Gadżety i flagi robimy zawsze z prywatnych pieniędzy. Czasami są robione gadżety na zamówienie, ale wtedy uczciwie zbieramy, a gadżet idzie w cenie produkcji.

Co zrobić żeby dołączyć do Was? Jak was można wesprzeć? 

Nie ma nic prostszego. Wystarczy przyjść pod Zegar i zostać z nami. Bawimy się bez agresji, wulgarnych przyśpiewek, z poszanowaniem drugiego człowieka. Interesuje nas tylko dobra zabawa. Chcemy żeby na trybunach było bezpiecznie. Pośpiewać, dopingować, wypić piwo i wrócić do domu. Mamy dobre relacje z klubem i nie zamierzamy tego zmieniać. Miejsce, z którego dopingujemy jest miejscem celowym. Rozumiany przez nas doping trwa przez cały mecz, a oglądanie zawodów odbywa się na stojąco. Nikt nikomu nie przeszkadza, nikt nikomu nie zasłania. Dodatkowym plusem jest cień, który na nas zdecydowanie wpływa lepiej niż lejący się z nieba żar - polecamy! Ciągle uważamy, że na Golęcinie może powstać fajna, dopingująca grupa, która będzie niosła zawodników po zwycięstwo, która nawiąże kontakt z pozostałymi trybunami, by od czasu do czasu pośpiewać wspólnie, która będzie na tyle głośna, że kiedy przyjadą kibice gości nie przekrzyczą nas u siebie. Wierzymy, że z tych kilku tysięcy odwiedzających Golęcin, w końcu, wyłoni się grupa kilkudziesięciu osób, które nie będą się bały dobrze bawić i głośno śpiewać. Myślę też, że wystarczy nie wstydzić się miłości do swojego klubu, radości z kibicowania i wszystkich emocji, które temu towarzyszą, a wszystko wyda się prostsze. Przed nami derby z Gnieznem. Ostatni ważny mecz w tym sezonie. Wpadnijcie do nas, ponieśmy chłopaków do zwycięstwa. Niech Zegar ożyje tak, jak żył w sezonie 2011!  To nie nas trzeba wspierać, tylko nasze Skorpiony! Nam będzie miło, jak będziecie śledzić nasz profil na Facebooku: kibicepszpoznan i wpadać na mecze na Golęcin!






Sponsorzy klubu
Sponsor Tytularny
Sponsor Strategiczny
Sponsor Premium
Sponsor Główny
Sponsor Klubu
Partner PSŻ Poznań
Partner techniczny
Patronat medialny
© 2015 Naturalna Medycyna PSŻ Poznań
Organizacja zawodów żużlowych w sezonie 2017 jest współfinansowana przez miasto Poznań
Projekt i wykonanie: MRSDesign