PSZpoznan.com.pl

16.11.2017, źródło: pszpoznan.com.pl

Nie stać nas na transferową jatkę Zakończone w środę o północy okienko transferowe obfitowało w wiele emocji. Nie inaczej sytuacja wyglądała w Poznańskim Stowarzyszeniu Żużla. O ocenę tegorocznych kontraktów Skorpionów oraz o przebieg samego okienka zapytaliśmy Prezesa PSŻ Poznań, Arkadiusza Ładzińskiego.

Panie Prezesie, gdyby miał Pan ocenić w szkolnej skali od 1 do 6 tegoroczne okienko w wykonaniu PSŻ Poznań, jak notę by Pan wystawił?  
Trudne pytanie. Wydaje się, że należy podzielić tą ocenę na dwie zasadnicze części składowe. Pierwsza to nota za pozostawienie w składzie trzonu zespołu z tego sezonu. Mówimy tutaj przede wszystkim o najlepiej punktującej w naszej drużynie trójce zawodników - Frederiku Jakobsenie, Władimirze Borodulinie i Mateuszu Borowiczu. Dochodziły do nas słuchy o zainteresowaniu drużyn z wyższych lig tymi zawodnikami, mimo to podjęliśmy walkę o pozostawienie ich w naszym teamie. To się udało w 100%, więc tutaj postawiłbym ocenę celującą. Druga nota to oczywiście nowe kontrakty. Tutaj również nie możemy się wstydzić.  Podpisanie umowy z Davidem Bellego wydaje się strzałem w przysłowiową dziesiątkę. Francuz w minionym sezonie był liderem zespołu z Krosna i jednym z najskuteczniejszych zawodników II ligi. Pozyskanie tego jeźdźca to na pewno duże wzmocnienie naszego zespołu. Oczywiście nie można zapominać o pozostałych kontraktach. Jest to swoista mieszanka doświadczenia, reprezentowanego przez Michała Łopaczewskiego, Mateja Kusa czy Maxa Dilgera oraz młodości w postaci kolejnego w naszej ekipie duńskiego talentu - Jasona Joergensena. Oczywiście nigdy nie jest tak, aby dało się zbudować skład odzwierciedlający w pełni listę życzeń. Myślę jednak, że udało nam się stworzyć prawdziwą mieszankę wybuchową, która jest w stanie zaskoczyć każdego przeciwnika. Tutaj więc mocna piątka. Średnia zatem chyba nie jest taka zła (śmiech).

Przeciwnicy jednak nie próżnowali. Nazwiska w Rzeszowie, Opolu czy Ostrowie mogą robić wrażenie nawet na największych malkontentach.
Te okienko z całą pewnością przejdzie do historii.  I to nie z powodu ruchów kadrowych w Ekstralidze, czy na jej bezpośrednim zapleczu, których oczywiście nie należy w żaden sposób umniejszać, ale właśnie tym, co przez te dwa tygodnie działo się w najniższej klasie rozgrywkowej. Już dziś mówi się, że II liga będzie w 2018 roku najmocniejsza w dziejach. Ja pójdę w tym stwierdzeniu o krok dalej. Uważam że, o ile I liga dysponuje bardziej wyrównanymi zespołami na stosunkowo mocnym poziomie, to jednak 2. Liga Żużlowa może pochwalić się o wiele bardziej spektakularnymi nazwiskami. Hancock, Jędrzejak, Ułamek, Baliński - zawodnicy ci bez problemu znaleźliby miejsce w każdym zespole pierwszoligowym. Na bezpośrednim zapleczu Ekstraligi takich osobowości brakuje. Wg mnie tak jak wspomniałem wcześniej w sezonie 2018 będzie to najsilniejsza 2 liga na świecie!

Jakie Pan zatem widzi miejsce poznańskiej ekipy w tym doborowym towarzystwie?
Powtarzam to jak mantrę i będę powtarzać dalej - podstawą funkcjonowania naszego klubu po kolejnym powrocie z kilkuletniego niebytu jest twarde stąpnie po ziemi. Przy podejmowaniu wszelkich decyzji związanych z działalnością zespołu, w pierwszej kolejności weryfikujemy nasze możliwości finansowe.  Nie możemy pozwolić sobie na transferową jatkę o wielkie nazwiska z innymi klubami. Po prostu na tą chwilę nas na to nie stać. Z resztą podejrzewam, że nawet gdybyśmy posiadali spore fundusze, wolelibyśmy postawić na zawodników perspektywicznych, rokujących nadzieje na wieloletnie przywiązanie do naszych barw, niż na rutynowanych torowych wyjadaczy. W Wielkopolsce istnieje nadal etos pracy organicznej, pracy od podstaw i chcielibyśmy wciąż go pielęgnować.  Obserwacja zawodnika, który rozwijał się przez kilka lat w naszych barwach i osiąga teraz sukcesy smakuje o wiele bardziej, niż zakontraktowanie ułożonych już żużlowców. Z tego właśnie względu w przyszłym roku chcemy już na poważnie ruszyć z funkcjonowaniem szkółki. Wyszkolić rodowitego poznaniaka, który z powodzeniem będzie reprezentował nasz klub to jedno z moich największych marzeń. 

Zatem o co będzie walczyć przyszłoroczny PSŻ Poznań?
Jak zawsze o to samo: o jak najwyższe miejsce, a przede wszystkim o satysfakcję naszych kibiców z poziomu, jaki prezentować będą żółto-czarni żużlowcy. Stać nas na wysoką lokatę. Nie chce dziś deklarować się jaką pozycję zajmiemy, bo to nie ma teraz najmniejszego sensu.  Pewnie ktoś powie teraz, że tak mówi każdy prezes każdego klubu. My jednak opieramy się na matematyce. W obecnym składzie mamy czwórkę zawodników, których spokojnie stać na minimum po 10 punktów w każdym spotkaniu. Jednocześnie bardzo liczymy na dobrą jazdę Marcela Kajzera i Daniela Pytla. Oboje mają dużo do udowodnienia po nie do końca udanym sezonie i zapowiadają, że wyciągnęli już stosowne wnioski. Nie ukrywamy, że Michał Łopaczewski może stać się czarnym koniem rozgrywek. Jest to niesamowity walczak i zadziora. Jeżeli będzie posiadał odpowiedni sprzęt,  stać go na bardzo wiele. Dużo nadziei pokrywamy w młodzieżowcu, Kevinie Fajferze. To wszystko powoduje, że mimo braku w składzie wielkich tuzów speedwaya, stać nas na bardzo wiele.

Wspomniał Pan o juniorach. Na tą chwilę jest tylko jeden. Kiedy poznamy kolejne nazwiska młodzieżowców? 
Uspokajam wszystkich. Młodzieżowcy się pojawią, chociaż jeszcze nie teraz. Podobnie jak w zakończonym sezonie, skorzystamy z możliwości wypożyczenia młodych zawodników z innych klubów. Z częścią jesteśmy już po słowie i wyrażają oni chęć jazdy w naszych barwach. O nazwiskach jednak na razie nie chciałbym mówić, aby nie zapeszać. Prosimy uzbroić się w cierpliwość. 

Czego zatem życzyć Prezesowi dzień po zakończeniu okienka transferowego?
Trzech rzeczy. Dużej ilości kibiców na trybunach, finansów i braku kontuzji. Jeżeli wszystkie te rzeczy będą zrealizowane, o przyszłoroczny wynik jestem spokojny.


Sponsorzy klubu
Sponsor Tytularny
Sponsor Strategiczny
Sponsor Premium
Sponsor Główny
Sponsor Klubu
Partner PSŻ Poznań
Partner techniczny
Patronat medialny
© 2015 Naturalna Medycyna PSŻ Poznań
Organizacja zawodów żużlowych w sezonie 2018 jest współfinansowana przez miasto Poznań
Projekt i wykonanie: MRSDesign