Matias Nielsen: „Dla mnie tor nie ma wielkiego znaczenia, ale lubię takie jak na Golęcinie – długie i szerokie.”

W Poznaniu pojawił się podczas pandemicznego sezonu 2020, tym samym debiutując na drugoligowych torach. Matias Nielsen w każdym biegu ze Skorpionem na kevlarze dawał z siebie 110%, co zaowocowało angażem w ekstraligowym Ostrowie Wielkopolskim. Po dwóch sezonach rozbratu z żółto-czarnymi barwami, wraca jako doświadczony, choć nadal młody i ceniony zawodnik. Jego umiejętności cieszą się uznaniem, a wszyscy sympatycy poznańskich Skorpionów liczą na jego udane występy.

Patryk Zalewski: Matias, za Tobą drugi sezon w barwach drużyny z Ostrowa Wielkopolskiego. Jak wspominasz te dwa sezony, udało Ci się spełnić twoje cele?

Matias Nielsen: Tak, w zeszłym roku zmagaliśmy się trochę z motocyklami, ale myślę, że skończyło się dobrze.

PZ: Wracasz do Poznania po dwóch latach przerwy, jak wspominasz tamte czasy? Spodziewałeś się, że tak szybko tutaj wrócisz?

MN: Prawdę mówiąc, nie spodziewałem się tak szybkiego powrotu do drużyny z Poznania. Pamiętam PSŻ jako dobre miejsce, zwłaszcza długi i szeroki tor – taki, jak lubię.

PZ: Twoje doświadczenia na poznańskim torze można uznać za jeden z argumentów do powrotu na Golęcin. Kto lub co miało jeszcze dla Ciebie istotne znaczenie przy podjęciu tej decyzji?

MN: Chciałem dołączyć do klubu, w którym nie ma zbyt szerokiej kadry, aby móc spędzić jak najwięcej czasu na torze.

PZ: Mamy teraz okres przerwy zimowej, dla żużlowców jest to idealny moment na odpoczynek od intensywnego sezonu. Czy w ostatnim czasie zwiedziłeś jakieś ciekawe miejsce na mapie świata?

MN: Polecieliśmy na kilka tygodni do Ameryki z moją dziewczyną, gdzie odwiedziliśmy naszych przyjaciół. Potem spędziliśmy kilka tygodni jeżdżąc na snowboardzie, zdecydowanie jestem gotowy na rozpoczęcie sezonu.

PZ: Czy udało Ci się zwiedzić wszystko co sobie zaplanowałeś? Co najbardziej urzekło Cię podczas pobytu w Ameryce?

MN: Zdecydowanie tak. Poszliśmy obejrzeć kilka meczów koszykówki, co było naprawdę fajne. Wszystkie miasta wydawały nam się takie ogromne!

PZ: Wracając do naszej rozmowy, chciałbym Cię zapytać o twoje przygotowania do nadchodzącego sezonu. Czy w związku z powrotem na poznański owal poczyniłeś jakieś zmiany jeśli chodzi o twoje przygotowania sprzętowe?

MN: Po prostu dużo trenuję i nieustannie wprowadzam drobne poprawki. Będę współpracować z Bjarne Pedersenem, który będzie moim mentorem w nadchodzącym sezonie. Oprócz tego zatrudniłem trenera mentalnego, oraz do mojego teamu dołączył jeszcze jeden mechanik.

PZ: Jak wspomniałeś, do twojego teamu dołączył były uczestnik Grand Prix Bjarne Pedersen. Jakie wiążesz nadzieje związane z tą współpracą? 

MN: Mam nadzieję, że pomoże mi znaleźć dobry kierunek rozwoju i osiągnę taki sam poziom profesjonalizmu jak Bjarne.

PZ: Jakimi jednostkami silnikowymi będziesz dysponował w tym roku? 

MN: Jeszcze tego nie wiem. Będziemy na Golęcinie testować moje silniki na początku sezonu.

PZ: Kolejny sezon wspierać Cię będzie Robert Flis, niegdyś zawodnik Stali Gorzów, Polonii Piła czy Kolejarza Opole. Po zakończeniu kariery współpracował z wieloma zawodnikami w tym m. in. z Tomaszem Gollobem. Jakie dostrzegasz pozytywne zmiany w twojej technice jazdy od momentu rozpoczęcia kooperacji? 

MN: On jest bardzo mądrym facetem, jeśli chodzi o żużel. Odkąd dołączył do mojego zespołu, wszystko idzie mi sprawniej. Jestem bardzo szczęśliwy, że kontynuujemy współpracę.

PZ: Tor na Golęcinie należy do bardziej wymagających jeśli chodzi o rozgrywki Metalkas 2. Ekstraligi. Podczas swojego ostatniego występu na tym owalu zaprezentowałeś się bardzo dobrze. Uważasz, że tor w Poznaniu nie ma już przed Tobą tajemnic? Preferujesz tory podobne do poznańskiego czy nie ma to dla Ciebie znaczenia? 

MN: Myślę, że każdy może być szybszy lub być lepszym, więc jest jeszcze wiele do nauczenia o torze. Dla mnie tor nie ma wielkiego znaczenia, ale lubię takie jak na Golęcinie – długie i szerokie.

PZ: Oprócz wspomnianych wcześniej osobistości żużlowych przyjdzie Ci współpracować z legendą poznańskiego speedwaya – Adamem Skórnickim. Czy masz jakieś wcześniejsze doświadczenia z obecnym szkoleniowcem PSŻ Poznań?

MN: Nie mam zbyt dużego doświadczenia w pracy z trenerem Skórnickim. Słyszałem o nim wiele dobrego, więc jestem bardzo podekscytowany współpracą z nim.

PZ: Zmiana barw klubowych, oznacza również zmianę otoczenia. Z którym z twoich nowych kolegów z zespołu znasz się najlepiej? 

MN: Myślę, że najlepiej znam się z Michaelem Jepsenem Jensenem.

PZ: Znamy już składy wszystkich drużyn Metalkas 2. Ekstraligi. Patrząc na składy innych drużyn jak oceniasz siłę poznańskiej drużyny? Na którym miejscu chciałbyś zobaczyć Skorpiony po tym sezonie? 

MN: Wiem, że eksperci postrzegają nas jako “underdogów”, ale myślę, że to nie jest dla nas zła sytuacja. Zdaję sobie sprawę, że w drużynie mamy dobrych zawodników, dlatego osobiście liczę na awans do playoffów.

PZ: Na koniec naszej rozmowy chciałbym Cię poprosić o kilka słów dla naszych kibiców.

MN: Nie mogę się doczekać, aby ponownie was spotkać na stadionie i liczę na wasze liczne wsparcie!

PZ: Dziękuje Matias za wywiad życzę powodzenia w nadchodzącym sezonie!

 

Foto: Sandra Rejzner

Rozmawiał: Patryk Zalewski