Premiership: Kolejny solidny występ Ryana Douglasa w Anglii

W czwartek 25. kwietnia rozegrane zostało kolejne spotkanie w ramach Angielskiej ROWE MotorOil Premiership. Na domowym torze Beaumont Park, miejscowi Leicester Lions podejmowały Birmingham Brummies. W szeregach gospodarzy wystąpił między innymi Ryan Douglas. W swoim kolejnym występie na wyspach brytyjskich „Kangur” zaikasował 8 punktów w 4 startach, a jego zespół pokonał przyjezdnych 53:37.

 

 

 

Ryan wyjechał na tor po raz pierwszy w biegu numer 4. Niestety w swoim debiutanckim starcie w tym meczu zaliczył taśmę. W związku z tym został wykluczony z powtórki biegu, a w jego miejsce pojechał junior – Drew Kemp. Co istotne ten zawodnik zdołał tę gonitwę wygrać, przywożąc za plecmi Piotra Pawlickiego oraz Zacha Cook’a. Joe Thompson nie zapunktował. W efekcie czego, w tej odsłonie oraz w całym meczu był remis.

Drugi raz Douglasa mogliśmy zobaczyć w 7. wyścigu. Ryan dobrze wyszedł ze startu, ale to Lampart objął prowadzenie. Bieg musiał zostać jednak przerwany za sprawą Toma Brennana. Brytyjczyk przecenił swoje umiejętności i upadł na tor po próbie ataku na obie pozycje Kempa i Ryana. W powtórce ponownie pierwszą lokatę od początku wyścigu do jego końca okupował Wiktor Lampart. Douglas przyjechał za jego plecami, a jeden punkt do swojego konta dopisał Drew Kemp. W całym meczu Lions prowadzili 25:17.

 

W 11. gonitwie Ryan startował tym razem z pola B, mając po swojek prawej ręce Stevea Woralla, a po lewej Vaclava Milika. Stawkę uzupełnił Drew Kemp startujący spod płotu. Douglas zdołał założyć na starcie Milika i objąć prowadzenie. Duet gości próbował gonić Australijczyka, jednak robił to bezskutecznie. Ostatni Kemp próbował nawiązać walkę choćby o jeden punkt, ale rywale byli zbyt szybcy. W ostateczności kolejny wyścig z udziałem „naszego Kangura” zakończył się remisem. Na szczęście dla Leicester Lions w innych gonitwach powiększali oni swoją przewagę. Rezultat 39:27 po 11. odsłonach stawiał gości z Birmingham w niezmiernie trudnym położeniu.

 

Ryana zobaczyliśmy także w 13. biegu. Owa trzynastka okazała się szczęśliwa i Douglas zdołał wygrać tę gonitwę, startując spod płotu. Wartością dodaną była podwójna wygrana dwóch „Kangurów”, bowiem za placami Ryana na mecie zameldował się Max Fricke. A smaczku dodawał jeszcze fakt pokonania trudnych rywali z Birmingham – Piotra Pawlickiego oraz Vaclava Milika. Ostatecznie „Lwy” z Leicester pokonały Birmingham Brummies 53:37.

Pomimo wpadki w postaci wjechania w taśmę w pierwszym swoim biegu, Ryan zanotował solidny występ (t,2,3,3). Taka postawa Australijczyka napawa optymizmem ponieważ Douglas na chwilę będzie miał szansę odpocząć od wysp brytyjskich. Bowiem już jutro (w sobotę) reprezentując barwy Orzechowa Osada PSŻ’u Poznań, będzie miał kolejną szansę na zanotowanie dobrego występu. Mecz przeciwko drużynie Energa Wybrzeże Gdańsk rozpocznie się o godzinie 16:30 na poznańskim „Golaju”.

Autor: Bartek Błażejewski

Zdjęcia: Krzysztof Szrama