Echa inauguracji DMPJ-tów. „Znamy naszą wartość”

Po udanej inauguracji Drużynowych Mistrzostw Polski Juniorów porozmawialiśmy z naszymi Skorpionami.

Lech Chlebowski: Tor w Pile był specyficzny, ale pasował mi! Byłem zaskoczony trochę bo myślałem, że będzie chodził krawężnik, a „jechała” szeroka. Pech też nie odpuścił. Myślę, że dołożyłbym więcej punktów ale najpierw motocykl mi zjechał z górki, za co zostałem wykluczony mimo że taśmy nie dotknąłem. No ale nie będę podważał decyzji sędziego. A w moim trzecim starcie wypadł nam kabelek z fajki… no więc myślę że spokojnie z pięć punktów byłbym w stanie dołożyć. Po pierwszym starcie zmieniliśmy motocykl. W niektórych biegach nie zrobiłem czterech kółek, więc tego testowania nie było za dużo. Dużo będzie analizowania i sprawdzania motocykli przed następnymi startami żeby nic się nie wypięło, nie ruszało na starcie. Także jest nad czym myśleć.

Kacper Grzelak: Od samego początku trafiliśmy z ustawieniami motocykla. On mi pomagał, a nie przeszkadzał, fajnie wyciągał. Ja też starałem się wydobyć z niego też ile się da, żeby jechać tak jak najlepiej potrafię. No i cel osiągnięty (śmiech). Przez całe zawody tak naprawdę były tylko jakieś kosmetyczne, delikatne zmiany żeby nam nie zaszkodzić. Ale cały czas oglądaliśmy, patrzyliśmy jak jeździli chłopaki, jak jest równanie toru. Cały czas było w sumie podobnie, a to oznaczało…. dużo wody! (śmiech). Dlatego myślę że ten tor też był taki powtarzalny. Im więcej jeżdżenia, tym pewniej czuję się na motocyklu. Wiadomo, jeszcze jest bardzo długa droga, dużo nauki i treningów przede mną. Sporo też daje zapisywanie informacji, żeby być coraz lepszym. Ale uważam, że idzie to w dobrym kierunku i mogę być z siebie zadowolony.

Mateusz LatałaZgadza się, jest to moja pierwsza trójka nawet w karierze i nawet w żółto-czarnych barwach. Samych zawodów nie mogę zaliczyć do udanych przez taśmę, zerówkę i wykluczenie, ale tak patrząc na ogół, to było w porządku. Nie do końca się zgadzam z sędzią o wykluczeniu mnie przy samej mecie w biegu 18, ale taką podjął decyzję i to on sędziuje. Plan na najbliższy tydzień jest taki, aby więcej trenować i się objeżdżać przed samą rundą DMPJ w Zielonej Górze i przed zawodami młodzieżowymi w Czechach.

Kacper TeskaWygraliśmy tę rundę DMPJ w Pile, ale jest lekki niedosyt po samych zawodach. W dwóch startach mogłem wygrać i przywieźć trójki, ale taki jest speedway. Nastawienie przed meczem w Krośnie jest bojowe, a my z moim całym teamem spróbujemy solidnie dopasować sprzęt na treningach i postaram się jak najlepiej się tam pokazać

Trener Adam Skórnicki: To są zawody, na których zawodnicy uczą się jeździć, a sędzia uczy się sędziować i to tyle. Nie wszyscy zawodnicy jeżdżą tak jak dorośli zawodnicy, niektórzy mają zawahania. A niekiedy sędzia ma prawo odczytywać to inaczej, ale to on podejmuje decyzje. Z naszej to wyglądało inaczej. Były to nasze pierwsze, młodzieżowe zawody. Co prawda od dłuższego czasu wspólnie ćwiczymy, więc myślę że wypadły one na plus. Na pewno mamy dużo rzeczy do poprawy. Byli zawodnicy, którzy debiutowali i zapunktowali dość dobrze, ale parę punktów im gdzieś pouciekało. Wiemy po jakich błędach, wiemy co poprawić. Jutro (dzisiaj) jest trening. Miejmy nadzieję, że kolejne występy będą równie dobre, a może i punktowo lepsze. Jest wygrany przez niego (Mateusza Latały) wyścig, to myślę że na pewno plusik można zapisać. My znamy naszą wartość. Przed nami kolejny mecz (w Krośnie). Podchodzimy spokojnie, mamy swój plan. Niektórzy widzieli w nas zespół, który po czterech kolejkach będzie miał zero punktów w tabeli, mamy trzy i jesteśmy w środku tabeli.

 

Foto: Sandra Rejzner

Rozmawiali Dawid Urbaniak i Bartosz Błażejewski