Echa meczu z Cellfast Wilkami Krosno: „Trzymaliśmy się ich do tylko do pewnego momentu”

Z Krosna wracamy bez punktów. Nie był to łatwy mecz dla nas. Gospodarze pokazali o co walczą w tym sezonie. Będziemy walczyć o punkty w następnych spotkaniach. Zwłaszcza w tych na Golęcinie. W Krośnie trzymaliśmy wynik tylko do ósmego biegu, potem Cellfast Wilki już znacznie odjechały nam o czym mówił meczu junior #OrzechowaOsada PSŻ-etu Poznań Kacper Grzelak, który w Krośnie przywiózł cztery punkty. Za to pozytywnie zaskoczony postawą „Skorpionów” był zawodnik gospodarzy Patryk Wojdyło. 

Sandra Rejzner

Kacper Grzelak (#OrzechowaOsada PSŻ Poznań): Coś zabrakło w końcowym rezultacie, co pokazuje pokaźna wygrana Wilków. Trzymaliśmy się ich tylko do pewnego momentu. Było na styku, było fajnie, a potem zawodnicy miejscowi dopasowali się bardziej do tego toru i już nam uciekli. Taki jest nasz końcowy wynik i wyciągniemy z niego wnioski. Będziemy pracować dalej na treningach.

Nie narzekam na krośnieński tor. Na pewno ustawienia motocykla są ważne w każdych zawodach. W meczu z Wilkami dawałem z siebie tyle, ile mogłem, a z mojej jazdy jestem zadowolony. Szkoda mi tych zer, ale cóż miałem szansę pojechania w dodatkowym biegu i wyjechałem jeden start więcej. Mamy dobry materiał do analizy z całym teamem oraz zespołem po tym spotkaniu.

Zobaczymy co będzie na DMPJ w Zielonej Górze. Nie nakładam na siebie żadnej presji. Zobaczymy, co tam zastaniemy i jak będzie to wszystko, wyglądało. Ja ze swojej strony mogę zapewnić, że będę dawał z siebie 100% i przyłożę się do tych zawodów jak do każdych innych, żeby pokazać swoje umiejętności i zobaczymy, do czego mnie to doprowadzi.

Patryk Wojdyło (Cellfast Wilki Krosno): Patrząc na to, w jakim składzie przyjechał Poznań, to myślę, że się stawiali i wiadomo, jaka tam jest sytuacja w tym momencie, ale pokazali charakter na torze. Były to bardzo ciekawe zawody i szkoda, że tor nie był przygotowany tak jak wczoraj na eliminacjach do IMP. Na pewno byłoby dużo ciekawiej i byłoby więcej mijanek, ale coś tam chłopaki dzisiaj próbowali zrobić.

Niestety zepsułem sobie wczoraj początek, ale to były bardzo ważne dla mnie zawody. Nie ukrywam, chciałem dojść do Challenge w Pile i później coś wywalczyć, a to jest bardziej krok do przodu i walczymy na torze o nazwisko, które ma iść do góry. Nie chce się cofać i był to dla mnie, szczerze mówiąc, krok do tyłu, a nie dwa do przodu jak zakładałem.

Autor: Dawid Urbaniak

Zdjęcie: Sandra Rejzner