„Garść informacji” przed spotkaniem z Abramczyk Polonią Bydgoszcz – Nieustraszone „Skorpiony” w dwóch pierwszych seriach

Już w niedzielę #OrzechowaOsada PSŻ Poznań zmierzy się z jednym z faworytów do awansu, czyli Abramczyk Polonią Bydgoszcz. Musimy jednak stawić czoła „Gryfom” i zrobić wszystko, żeby po raz pierwszy świętować triumf na Golęcinie. Zapraszamy na nasz cykl statystyczno-ciekawostkowy przed tym spotkaniem, w którym dowiecie się między innymi o statystykach Tomasza Bajerskiego, który powraca na Golęcin, bardzo dobrym początku Huckenbecka w SGP i Łoktajewie, który będzie chciał po raz pierwszy w tym sezonie zrobić „dwucyfrówkę” na Golęcinie.

Klub z Bydgoszczy wszyscy w Poznaniu dobrze kojarzą. Z Abramczyk Polonią stoczyliśmy kilka fantastycznych, emocjonujących i dramatycznych pojedynków. Można do tego zaliczyć dwumecz o awans do 1. Ligi z 2019 roku, który zapisał się na czarnych kartach historii speedwaya w stolicy Wielkopolski. Były w historii jednak i te lepsze chwile w starciach poznańsko-bydgoskich jak rok 2018 i dwa zwycięstwa „Skorpionów”. Ciekawostka jest jednak taka, że PSŻ-et przynosi szczęście „Gryfom”. Za każdym razem, gdy Polonia wywalczała awans do Ekstraligi (2008,2011), to w 1. Lidze był zespół z Poznania. W tym roku może być podobnie.

Wspomnieliśmy o nieszczęśliwym 2019 roku. Trenerem „Skorpionów” był wówczas Tomasz Bajerski, czyli obecny opiekun Polonii. Do Bydgoszczy ściągnięto go w jasnym celu. Ma wywalczyć awans. Bajerski zapisał się jednak na kartach historii PSŻ-etu. W Poznaniu był z małą przerwą prawie pięć lat. To przecież za jego kadencji świętowaliśmy historyczny awans do 1. Ligi w 2022 roku. Skorpionami” dowodził w 67 spotkaniach, w których odniósł 34 zwycięstwa.

Jak na razie liderem bydgoskiej Polonii jest Krzysztof Buczkowski, czyli zawodnik, który świetnie wie, jak smakuje awans do PGE Ekstraligi i jazda w niej. Przed rokiem przecież wywalczył awans z Falubazem, gdzie był jednym z liderów i 4. najlepszym zawodnikiem ligi ze średnią 2,268. W Poznaniu pojechał jednak jedno z gorszych spotkań, przywożąc jedynie osiem punktów z bonusem. Co ciekawe, „Buczek” w tygodniu miał okazję rywalizować już z Ryanem Douglasem na szwedzkich torach. Wówczas przegrał bieg z Australijczykiem. Obaj Panowie w niedzielę spotkają się już w biegu trzecim.

Warto również przyjrzeć się jedynemu pierwszoligowcowi, który jest stałym uczestnikiem cyklu Grand Prix. Kai Huckenbeck robi tam naprawdę dobrą robotę. Na niedzielny mecz na Golęcinie przyjedzie z marszu z rodzimej rundy SGP, która będzie rozgrywana w sobotę o 19:00 w Landshut. Niemiec jednak nie jest dzieckiem do bicia, jak wielu się spodziewało. Huckenbeck po dwóch rundach jest na siódmym miejscu i dwukrotnie wchodził do półfinałów. W barwach Abramczyk Polonii również bardzo dobrze prezentuje się na początku sezonu. Po czterech spotkaniach legitymuje się średnią 2,222 punktu na bieg. Zwrócilibyśmy uwagę jednak na to, że „psuje” mu ten wynik pechowy mecz w Gdańsku, który został zakończony po ośmiu biegach, a Niemiec przywiózł 2,d.

Skład Polonii był budowany z myślą o awansie. Nie ma co się dziwić zatem, że jest tam bardzo mocny zawodnik U24. Tim Sorensen to drugi najlepszy zawodnik w lidze do lat 24. Duńczyk jest jednak na fali wznoszącej, co pokazują ostatnie mecze. Na Golęcinie miał już okazję kiedyś jeździć w 2020 roku i nie był to zbytnio udany występ z trzema punktami jeszcze w barwach RzTŻ Rzeszów. Oprócz Tomasza Bajerskiego dobrze znaną postacią na „Golaju” jest Oliwier Buszkiewicz, który był przecież jednym z autorów awansu w 2022 roku. Początek sezonu w wykonaniu „Busha” jest bardzo obiecujący. Po czterech spotkaniach ma średnią 1,385 punktu na mecz i w wielu biegach naprawdę może się podobać.

Skorpiony” nie próżnowały w tygodniu. Ryan Douglas odjechał mecz w Szwecji i Anglii. Nie były to łatwe przeprawy, ale pokazał się z dobrej strony. Kacper Grzelak wygrał turniej Zaplecza Kadry Juniorów na Golęcinie. Solidnie też zaprezentował się Kacper Teska, który brał udział również w ZKJ w Pile. Matias Nielsen w środę był liderem Ebsjerg w lidze duńskie przywożąc 13 punktów z bonusem, a w piątek rywalizował w lidze niemieckiej. Zawody w Niemczech zaliczy również w sobotni wieczór Szymon Szlauderbach.
Zatrzymajmy się może na chwilę przy Aleksandrze Łoktajewie, który wciąż szuka odpowiednich ustawień. Te mecze na Golęcinie nie były takie, jakby Ukrainiec sobie wymarzył. Domowa średnia 1,800 nie satysfakcjonuje Łoktajewa. Z Polonią będzie szansa na przełamanie. Przed rokiem bardzo dobrze jeździło mu się z „Gryfami”. W obu spotkaniach robił „dwucyfrówki”. Oby w niedzielę było podobnie, gdyż Łoktajew wciąż czeka na pierwszą dwucyfrową ilość punktów na poznańskim owalu.
Mieliśmy kilka wątków poznańskich w zespole „Gryfów. Mamy również jeden bydgoski w drużynie „Skorpionów”. W poprzednim sezonie barwach Polonii jeździł Szymon Szlauderbach. W dotychczasowych dwóch spotkaniach na Golęcinie wychowanek Unii Leszno robił sześć punktów z bonusem. W barwach „Gryfów”, gdy przyjechał do Poznania, to wykręcił osiem punktów z bonusem. Poprzedni sezon, jeszcze jako zawodników U24, zakończył ze średnią 1,416. W obecnej kampanii ma minimalnie niższą – 1,389.

Przy okazji występów #OrzechowaOsada PSŻ Poznań chcielibyśmy zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz. Bilans po ośmiu biegach w dotychczasowych czterech spotkaniach to plus siedem. Za to łączny bilans to minus dziewiętnaście. To pokazuje, że „Skorpiony” bardzo dobrze radzą sobie w pierwszych dwóch seriach. Żadnemu z rywali nie pozwoliliśmy odjechać już na samym początku. Życzymy wszystkim, żeby w niedzielnym spotkaniu z Abramczyk Polonią Bydgoszcz dobre były nie dwie serie, ale cztery z dobrymi biegami nominowanymi.

Autor: Kacper Kozłowski

Zdjęcia: Sandra Rejzner