Jakub Kozaczyk. „Wszystko jest w porządku i jedziemy dalej!”

Jesteśmy już na półmetku fazy zasadniczej, choć oczywiście mamy zaległe spotkanie do odjechania w Ostrowie. Przed rewanżowym etapowym rywalizacji poprosiliśmy Pana Prezesa Jakuba Kozaczyka o podsumowanie pierwszych meczów tego sezonu.

Kuba Mikołajczak: Jak Pan prezes ocenia pierwszą część sezonu w wykonaniu naszych zawodników?

Prezes Jakub Kozaczyk: Uważam, że ta pierwsza część sezonu jest udana. Oceniałem przed wszystkim, że na koncie będziemy mieli 6 punktów, a jednak rzeczywistość okazała się inna, bo mamy ich 7. Także jak najbardziej wszystko jest w porządku i jedziemy dalej!

KM: Po raz pierwszy od 2010 roku wygraliśmy na zapleczu PGE Ekstraligi mecz wyjazdowy. Ostatni raz tym mogliśmy poszczycić się właśnie w sezonie 2010, gdy w Miszkolcu ograliśmy tamtejszą drużynę z Węgier. Można powiedzieć, że był to najbardziej cenny triumf z dotychczasowych w obecnych rozgrywkach?

JK: Nie powiedziałbym, że to jest najważniejsza wygrana. Każdy mecz jest równy, wszystkie spotkania są ważne. Teraz liczę na to, że do końca sezonu na Golęcinie będziemy mieli twierdzę, która nie zostanie już zdobyta. 

KM: Porozmawiajmy o zaangażowaniu Aleksandra Łoktajewa. Ukrainiec jest bardzo aktywny na każdym treningu, udziela cennych rad kolegom i interesuje się nimi. To na pewno pomaga reszcie.

JK: Saszka bardzo mocno się angażuje, zawsze można na niego liczyć – nigdy nie odmawia innym pomocy. To wielkie wsparcie dla zespołu, że mamy kogoś takiego jak on. Jest główną postacią naszej drużyny pod tym kątem i z meczu na mecz stabilizuje formę.

KM: Ukrainiec drugi rok z rzędu bawi poznańską publiczność, ale nikt chyba nie spodziewał się, że z formą aż tak mocno wystrzeli Ryan Douglas. Owszem, był to czołowy zawodnik obecnej Krajowej Ligi Żużlowej, ale forma Australijczyka przekroczyła chyba wszelkie oczekiwania. W żadnym ze spotkań nie zszedł poniżej 10 punktów i obecnie to 2. najlepszy zawodnik Metalkas 2. Ekstraligi.

JK: Powiem tak. Ja się spodziewałem, że będzie dobrze, biorąc pod uwagę fakt, że ten nasz tor mu odpowiadał, lecz nie powiedziałbym, że będzie aż tak znakomicie. Ryan ma w tym momencie znakomitą formę, ale pamiętajmy, że u sportowców występują jej wahania. Taka zniżka może przyjść, lecz nikt nie będzie mu wypominał słabszego meczu,  gdy mu coś nie wyjdzie.

KM: Polską formację seniorską stanowią Szymon Szlauderbach i Mateusz Dul. Ten drugi jest u nas zawodnikiem U24. Jak Pan oceni ich postawę?

JK: Szymon robi swoje. Tak jak miał zdobywać po 6-7 punktów, to on to robi. Mateusz też zawsze coś dorzuca. W meczu z Bydgoszczą mu się nie udało. Z Rzeszowem miał pecha, że gdy prowadził, to Łoktajew upadł, a w powtórce wiemy, co się stało. Gdyby nie to myślę, że albo by wygrał ten bieg lub też dowiózłby na spokojnie 2 punkty. Potrzebuje teraz trochę spokoju i będzie dobrze z punktowaniem u niego.

KM: Cierpliwość popłaciła w przypadku Matiasa Nielsena. Duńczyk na początku sezonu miał poważne problemy sprzętowe, lecz z tego co się mówiło, udało mu się je rozwiązać. Powoli wraca do optymalnej formy, co było widać w ostatnich spotkaniach.

JK: Matias ciężko pracuje, ale jest już coraz bliżej tego, aby powrócić na dobre tory. Musi jednak jeszcze troszeczkę popracować i uporządkować swój team, co mu powiedziałem po spotkaniu z Rzeszowem. Mam nadzieję, że na spokojnie to zrobi i będzie punktował na takim poziomie, na jakim go stać, bo sufit ma wysoko.

KM: Juniorzy z meczu na mecz rozkręcają się. Kacper Grzelak to drugi najlepszy młodzieżowiec Metalkas 2. Ekstraligi. Z kolei Kacper Teska po początkowych problemach dorzuca już cenne punkty.

JK: Jesteśmy bardzo zadowoleni z Kacpra Grzelaka. To był bardzo dobry transfer. Kacper Teska miał pewne problemy na początku sprzętowe, lecz wszystko udało się poskładać i już widzimy tego efekty. Obydwaj spełniają nasze oczekiwania i tego się trzymamy.

KM:  Skoro już mówimy o juniorach. Mamy sukces w DMPJ-tach w postaci awansu do ćwierćfinałów z 1. miejsca. 

JK: Bardzo mocno cieszymy się z tego, że mamy taki sukces w rozgrywkach młodzieżowych. Zaraz mamy następny Drużynowych Mistrzostw Polski Juniorów i po cichu liczę na to, że uda nam się przejść dalej. 

KM: Ostatnio Pan Prezes na meczu z Abramczyk Polonią Bydgoszcz zrobił sobie na jednej z platform swego rodzaju lożę prezydencką. Skąd wziął się pomysł na to?

JK: Musiałem się schować, bo zostałem skrytykowany za wymianę toromistrza, sprzedaż Michaela Jepsena Jensena do ZOOleszcz GKM-u Grudziądz, więc zdecydowałem się na to, aby się tam chwilowo przenieść dla spokoju. Niemniej później osoby, które mnie „zjadły” pisały po wszystkim, że wszystko jest w porządku, więc wyszło na moje (śmiech). 

KM: Czy możemy już oficjalnie powiedzieć kto będzie toromistrzem? Fani czekają na tąwiadomość.

JK: Mogę ogłosić, że naszym nowym toromistrzem jest Pan Jan Choroś. 

KM: Kibice mieli na początku sezonu kilka uwag odnośnie np. wejścia na stadion, że można to i owo poprawić. Pan Prezes osobiście patrzył co się dzieje i jak to wygląda i widać zmiany w dobrą stronę.

JK: Ja i zarząd jesteśmy od tego, aby pomagać naszym fanom, ponieważ ich szanujemy. Słuchamy ich, gdy coś zgłaszają i po analizie, poprawiamy co trzeba. Teraz już wszystkie kasy mamy otwarte, nie ma kolejek po bilety, aby wejść na stadion, a także stoiska gastronomiczne zostały powiększone. Gadżety sprzedajemy i uzupełniamy, więc każdy znajdzie coś dla siebie. 

KM: Na koniec – jakie przewidywania ma Pan Prezes na dalszą część sezonu?

JK: Wchodzimy do Play-Offów z 5. miejsca, czyli tak jak zakładałem przed 1. kolejką. Jeżeli sytuacja się utrzyma w tabeli jaka jest, to pojedziemy w nich albo z Abramczyk Polonią Bydgoszcz lub INNPRO ROW-em Rybnik. A tam już wszystko może się wydarzyć. 

Foto: Sandra Rejzner

Rozmawiał Kuba Mikołajczak