Leicester Lions z Ryanem Douglasem znokautowane w Ipswich

Kolejny dzień zmagań dla żużlowców jeżdżących w Wielkiej Brytanii. W czwartek o godzinie 20:30 rozegrany został kolejny mecz w ramach Motor Oil British Premiership. Zmierzyły się ze sobą drużyny Ipswich Witches oraz Leicester Lions z Ryanem Douglasem na pokładzie. Zespół „Wiedźm” nie dał żadnych szans gościom z Leicester wygrywając aż 60:30! „Dougy” dla swojego zespołu zdobył 4 punkty.
Trudno szukać pozytywów po stronie Lions oraz samego Ryana Douglasa. Zawodnika #OrzechowaOsada PSŻ kibice zgromadzeni na Foxhall Stadium obejrzeli w akcji podczas czwartego wyścigu. Niestety, startując z pola C, nie był w stanie minąć żadnego rywala. Co gorsza, znalazł się za plecami także juniorów –  Jordana Jenkinsa ze strony Ipswich oraz Sama Hagona który mu partnerował. Prowadził nie zagrożenie od początku wyścigu Emil Sajfutdinow. Rezultat 5:1 sprawił, że w tym momencie na tablicy wyników widniało 16:8 dla  „Witches”.
Drugi raz Ryan zaprezentował się w biegu szóstym. Tę gonitwę trzeba było rozegrać jednak na dwa razy, ponieważ kolega z pary Ryana – Craig Cook zaliczył upadek z własnej winy. Brytyjczyk upadł bez kontaktu z którymkolwiek z żużlowców. Przez pewien czas nie podnosił się z toru, ostatecznie zszedł do parku maszyn z grymasem bólu i zaciśniętymi zębami. Stosowane będą rezerwy w jego miejsce. W powtórce, dobry start zaliczył Scott Nicholls z pierwszego pola startowego. Ryan nie zdołał go założyć, jednak znalazł się przed Danem Thompsonem. Kolejne biegowe zwycięstwo gospodarzy 4:2 pozwoliło im na zbudowanie przewagi do dziesięciu „oczek” – 23:13.
Tak jak zostało wspomniane, trudnym wyczynem było znalezienie plusów w tym meczu. Ze strony Ryana można było takiego upatrywać jedynie w dziewiątej odsłonie spotkania. Wtedy „Dougy” pokonał pierwszy raz seniora przeciwników. Fakty są jednak takie, że kolejny wyścig gospodarze zdołali wygrać 4:2. Adam Ellis wykorzystał niewątpliwie najskuteczniejsze pierwsze pole. Douglas był drugi, za nim Daniel King. Czwarty był zastępujący Craiga Cooka – Sam Hagon. Różnica dwudziestu punktów na tym etapie rywalizacji potwierdza tezę o dominacji reprezentantów Ipswich Witches.
Już w biegu dziesiątym gospodarze zapewnili sobie zwycięstwo w meczu. Rezultat 5:1 sprawiał, że całościowy wynik spotkania to aż 42:18. Pozostała już jazda o jak najmniejszy wymiary kary. Jednocześnie można było mówić o pewnego rodzaju przełomie. Od biegu jedenastego reprezentanci Leicester Lions nie przegrali drużynowo. Niestety dla Ryana, który we wspomnianej, trzynastej gonitwie nie powiększył dorobku punktowego. Wyścig wygrał kolega z pary – Max Fricke. Drugi był Scott Nichols, a trzeci Emil Sajfutdinow. Ostatnie wyścigi to przysłowiowe gwoździe do trumny Leicester Lions. Oba zostały wygrane 5:1 przez „Wiedźmy”.
Bardzo jednostronne starcie zakończyło się wynikiem rezultatem 60:30 na korzyść drużyny Ipswich Witches. Ryan Douglas z pewnością nie zaliczy tego meczu do udanych i będzie chciał o nim jak najszybciej zapomnieć. Dorobek Australijczyka wyniósł 4 punkty (0,2,2,0). Najlepszym zawodnikiem zespołu Leicester Lions był niewątpliwie Richard Lawson, zdobywca 13 punktów w 6 startach. Wśród gospodarzy natomiast, kilku zawodników pokazało się z bardzo strony. Byli to chociażby: Emil Sajfutdinow 11+2, czy Scott Nichols, który tam samo zdobył jedenaście „oczek”.
Kolejny mecz Ryana będzie miał miejsce w Ostrowie Wielkopolskim, gdzie będzie bronił barw „Skorpionów”. Arged Malesa Ostrów Wielkopolski zmierzy się z Orzechowa Osada PSŻ Poznań w ramach 7. rundy Metalkas 2. Ekstraligi. Początek spotkania od godziny 16:30.
Autor: Bartek Błażejewski
Zdjęcia: Sandra Rejzner

Punktacja (za: SportoweFakty.pl):

Ipswich Witches60 pkt.

1. Scott Nicholls – 11 (0,3,3,2,3)

2. Dan Thompson – 7+1 (1,1,3,2*)

3. Daniel King – 9 (3,2,1,3)

4. Adam Ellis – 8+3 (2*,1*,3,2*)

5. Emil Sajfutdinow – 11+2 (3,3,2,1*,2*)

6. Keynan Rew – 8+1 (3,2*,0,3)

7. Jordan Jenkins – 6+3 (2*,2*,2*,0)

Leicester Lions 30 pkt.

1. Max Fricke – 6+1 (2*,0,1,3,0)

2. Richard Lawson – 13 (3,3,1,3,2,1)

3. Sam Masters – 4+1 (1,1,1,1*)

4. Luke Becker – 1 (0,0,w,1)

5. Ryan Douglas – 4 (0,2,2,0)

6. Craig Cook – 1 (1,w,-,-)

7. Sam Hagon – 1 (0,1,0,0,0,0)

Bieg po biegu:

1. (56,90) Lawson, Fricke, Thompson, Nicholls – 1:5 – (1:5)

2. (57,00) Rew, Jenkins, Cook, Hagon – 5:1 – (6:6)

3. (56,60) King, Ellis, Masters, Becker – 5:1 – (11:7)

4. (57,40) Sajfutdinow, Jenkins, Hagon, Douglas – 5:1 – (16:8)

5. (57,40) Lawson, King, Ellis, Fricke – 3:3 – (19:11)

6. (57,50) Nicholls, Douglas, Thompson, Cook (w) – 4:2 – (23:13)

7. (57,00) Sajfutdinow, Rew, Masters, Becker – 5:1 – (28:14)

8. (58,40) Thompson, Jenkins, Lawson, Hagon – 5:1 – (33:15)

9. (57,10) Ellis, Douglas, King, Hagon – 4:2 – (37:17)

10. (57,40) Nicholls, Thompson, Masters, Hagon – 5:1 – (42:18)

11. (58,10) Lawson, Sajfutdinow, Fricke, Rew – 2:4 – (44:22)

12. (56,50) King, Lawson, Masters, Jenkins – 3:3 – (47:25)

13. (57,40) Fricke, Nicholls, Sajfutdinow, Douglas – 3:3 – (50:28)

14. (58,00) Rew, Ellis, Becker, Hagon – 5:1 – (55:29)

15. (56,80) Nicholls, Sajfutdinow, Lawson, Fricke – 5:1 – (60:30)