Bauhaus Ligan: Ryan Douglas i Dackarna postawili się w Vastervik. Piorunujący początek Australijczyka

Po wtorkowej porażce na własnym torze wydawało się, że Dackarna Malilla z Ryanem Douglasem jedzie na ścięcie do Vastervik. Goście jednak bardzo mocno postawili się faworyzowanym gościom. Bardzo ważne punkty dołożył nasz Australijczyk, który miał piorunujący początek meczu. „Dougy” zwłaszcza na początku meczu był bardzo szybki i swoją dobrą jazdą spowodował, że goście do samego końca musieli drżeć o zwycięstwo wygrywając „zaledwie” 49:41.

Dackarna nie zaliczy tego sezonu do udanych. Nie idzie im, co pokazała wtorkowa przegrana z Vastervik u siebie. Ciężko było oczekiwać w takim razie, że będą w stanie chociaż powalczyć z drugą siłą ligi szwedzkiej. A jednak okazało się, że można. Po nienajlepszym początku gości, sygnał do ataku dał Ryan Douglas z Danem Bewleyem wygrywając 5:1 i to z nie byle kim, bo Jacobem Thorsselem i Lukem Beckerem. Ze Szwedem Australijczyk musiał ostro walczyć, ale poradził sobie z zawodnikiem Texom Stali Rzeszów. Kolejne podwójne zwycięstwo dołożyła Dackarna w czwartym biegu i gości byli już na prowadzeniu.

Jeszcze większa konsternacja zrobiła się w Vastervik, gdy Ryan Douglas wygrał swój drugi bieg pokonując Bartosza Smektałę i Petera Ljunga. Dackarna trzymała się blisko gospodarzy nie dawała im odskoczyć, mimo bardzo szybkiego Roberta Lamberta, który został pierwszym pogromcą zawodnika #OrzechowaOsada PSŻ Poznań. Australijczyk jednak po raz kolejny przywiózł za swoimi plecami i po trzech biegach miał na koncie osiem punktów.

Ostatni start Douglasa być może nie był bardzo efektywny, ale z pewnością bardzo efektowny, gdyż z Jacobem Thorsselem stoczyli rewelacyjną walkę. Do samego końca żaden nie chciał odpuścić i efekt był taki, że wpadli niemal równo na metę. Zdaniem sędziego to Szwed tym razem był minimalnie szybszy. Bieg wygrał Brady Kurtz, co oznaczało, że gości po dwunastym biegu tracili tylko cztery punkty do Vastervik. Mimo, że bardzo słaby mecz notował Dan Bewley, który przywiózł tylko pięć punktów. Dobra postawa Douglasa spowodowała, że dostał szansę w piętnastym wyścigu. Tam jednak gospodarze nie dali mu większych szans. Mimo wszystko „Dougy” może być zadowolony z ośmiu punktów, które zdobył na bardzo ciężkim torze.

Autor: Kacper Kozłowski

Zdjęcie: Sandra Rejzner

Punktacja (za SportoweFakty.pl):

Vastervik Speedway49 pkt.

9. Robert Lambert – 13 (1,3,3,3,3)

10. Bartosz Smektała – 9 (3,2,1,2,1)

11. Jacob Thorssell – 3+1 (0,1,1,1*)

12. Luke Becker – 8 (1,3,3,1,0)

13. Max Fricke – 11 (1,3,3,1,3)

14. Anton Karlsson – 2+1 (2*,0,0)

15. Peter Ljung – 3 (3,0,0)

Dackarna Malilla41 pkt.

1. Brady Kurtz – 8+1 (2,0,1*,3,2)

2. David Bellego – 8 (0,2,2,2,2)

3. Daniel Bewley – 5+2 (2*,0,0,2,1*)

4. Ryan Douglas – 8 (3,3,2,0,0)

5. Timo Lahti – 7 (3,2,2,0)

6. Avon Van Dyck – 2+1 (0,1,1*)

7. Filip Hjelmland – 3+1 (1,2*,0)

Bieg po biegu:

1. Smektała, Kurtz, Lambert, Bellego – 4:2 – (4:2)

2. Ljung, Karlsson, Hjelmland, Van Dyck – 5:1 – (9:3)

3. Douglas, Bewley, Becker, Thorssell – 1:5 – (10:8)

4. Lahti, Hjelmland, Fricke, Karlsson – 1:5 – (11:13)

5. Douglas, Smektała, Van Dyck, Ljung – 2:4 – (13:17)

6. Becker, Bellego, Thorssell, Kurtz – 4:2 – (17:19)

7. Lambert, Douglas, Smektała, Bewley – 4:2 – (21:21)

8. Becker, Lahti, Thorssell, Hjelmland – 4:2 – (25:23)

9. Fricke, Bellego, Kurtz, Karlsson – 3:3 – (28:26)

10. Lambert, Lahti, Van Dyck, Ljung – 3:3 – (31:29)

11. Fricke, Bellego, Becker, Bewley – 4:2 – (35:31)

12. Kurtz, Smektała, Thorssell, Douglas – 3:3 – (38:34)

13. Lambert, Bewley, Fricke, Lahti – 4:2 – (42:36)

14. Lambert, Bellego, Bewley, Becker – 3:3 – (45:39)

15. Fricke, Kurtz, Smektała, Douglas – 4:2 – (49:41)